czwartek, 13 września 2012

my Darling

hejeczka Robaczki ;*
cholernie nudny dzień w 80% spędzony w domu działa cuda. Mimo tego, że wynudziłam się na śmierć to moje samopoczucie wzrosło i czuję, że choroba powoli odpuszcza. Mam nadzieję, że do jutra uda mi się być w dobrym stanie i dotrzeć na ognisko, na które już czekam. Aktualnie siedzę z moim zakatarzonym nosem, pękającą głową i zimnymi stópkami owinięta w koc. Dzielnie utrzymuję herbatę w dłoni i życie jest piękniejsze. Oczywiście przy tym piszę z moimi ukochanymi bąblami, co pozwala mi się oderwać myśli, że jestem chora. Ulubiona piosenka leci mi w tle i czuję, że wieczór spędzę tak samo, zapalę tylko kilka świeczek i będzie milutko. Jutro spotkam się z moją Małpką, za którą tęsknię i w tym momencie przesyłam jej moc babcinych buziaków. A teraz żegnam Was bo moje nudne obowiązki wzywają, serduszka


SOMEONE LIKE YOU 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz