sobota, 28 kwietnia 2012

never mind

Cudowne trzy dni za mną, dziękuję każdemu, kto mi je urozmaicił. Mam nadzieję, że cała majówka minie mi równie dobrze, co dziś. Może z jednym wyjątkiem, ale co się stało to się nie odstanie. Zmusiło mnie to jednak do przemyśleń, trzeba bardziej się postarać, żeby nie było więcej takich sytuacji. Ale tu nie wypada o tym pisać. Niestety wychodzi na to, że nasze plany nie wypalą, no cóż. Jakoś inaczej zorganizuję sobie czas. I mam ochotę na pomarańczową herbatę i Ciebie do poduszki, ojoj. Kocham Cię, piękna pogodo!



a miało być tak pięknie, miało nie wiać w oczy nam
i ociekać szczęściem, miało być sto lat, sto lat,
miało być tak pięknie, miał się nam nie kurczyć świat, 
ale przede wszystkim, miało być sto lat, sto lat.. 

happysad   

środa, 25 kwietnia 2012

already over

Sama się wstydzę moich dzisiejszych, złowieszczo czarnych myśli. Znów mi się burzy tok myślenia, który już dawno poukładałam w głowie, właściwie to można przywyknąć. Choć to przykre. Za to ja zostałam z jeszcze większym nieładem niż przed swoimi przemyśleniami, które przecież miały mi rozjaśnić jakąś drogę. Lubię utrudniać sobie życie. To nic, że doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że robię źle, sprawia mi to chwilową radość. No ale później, później to szkoda słów. Stoję przed trudnymi wyborami, więc przyszłości, proszę nie utrudniaj mi tego, nie skop mi tyłka i tak jestem już przerażona natłokiem spraw. No ale żyje się dalej, ja wskrzeszam w sobie optymizm i z uśmiechem (nie do końca szczerym, jeszcze.) maszeruję do kuchni, potarzać moje wczorajsze kucharskie wyczyny. I czekam na przełom we mnie ;-)


"-... i znowu zgubiłem ogon, i dom mi się rozwala!- 
dokończył Kłapouchy z ponurą satysfakcją. 
Kubuś z Prosiaczkiem spojrzeli po sobie. 
-To może poszlibyśmy na wycieczkę?-  zaproponował Miś.
-Czemu nie?- rzekł Osioł z rezygnacją.-
 W końcu wszędzie mogę być nieszczęśliwy..."
moja ulubiona, na zawsze.

obiecałam, więc są i zdjęcia. szkoda tylko,
 że takie niedokochane.
 





wtorek, 24 kwietnia 2012

rainbow

Zaczęło się, a do mnie nadal nie dotarło i na kompletnym luzie podeszłam do tego wszystkiego, ale akurat w tej kwestii nie mam co narzekać. Choć wynikami się przeraziłam, ale co się stało to się nie odstanie. Jutro dopiero stres będzie mi wychodził bokami. Za oknem piękne słoneczko, które obija mi się w monitorze, że z ledwością widzę to co wystukuję w klawiaturę i wcale mi to nie przeszkadza, zdecydowanie wolę to niż wczorajszą miniburzę. I z niecierpliwością czekam na majówkę, która zapowiada się przecudownie. Sztutowo i rower już czeka, Koty pakują walizki, a ja mam tylko nadzieję, że każdy podpunkt będzie taki jak w moich wyobrażeniach i będę mega szczęśliwa. A teraz idę marnować resztę dnia, zrobię chyba jakieś dobre naleśniki i wrócę opisać swoje wrażenia już niedługo.  high5 <cwaniak> 






niedziela, 22 kwietnia 2012

my diary

Dzień dobry Nyguski ;-) Dzień mija nam dziś cudownie, całkiem normalnie niby, ale inaczej na swój sposób. Teraz powinnam siedzieć nad książkami i uczyć się do tych śmiesznych testów, ale nie mam na to w ogóle ochoty i lubię zostawiać wszystko na ostatnią chwilę. Zdecydowanie siedzenie z moim małym smerfem przy boku i rozmawianie na poważne tematy bardziej mnie kręci. Wieczór nam się zapowiada dobrze, tak jak lubię. Dziękuję Wam za wczoraj, dobrze było! Tak więc zostawiam Was tu dziś na jakiś czas i wracam następnym razem z jakimiś nowymi zdjęciami. Trzymajcie się ciepło! ;*

i belive, i can fly!



środa, 18 kwietnia 2012

sun shine

GOOD MORNING SUN SHINE! 

Wszystko na swoim miejscu, tak jak to lubię najbardziej. Dzień jak na razie mija mi przemiło i mam nadzieję, że tak będzie do samego wieczoru! Piękna pogoda za oknem i aż szkoda siedzieć w domu, no ale mam kilka rzeczy do nadrobienia.  A teraz w głośnikach moja nowa miłość train i odpływam. 



Promise me
You'll always be
Happy by my side
I promise to
Sing to you
When all the music dies

wtorek, 17 kwietnia 2012

smile

nie lubię chorować i nie lubię niejasnych sytuacji, które ostatnio się gromadzą. Ludzie są dziwni, bardzo dziwni. A ja nudzę się w oczekiwaniu na weekend... 

no kto się dziś do mnie uśmiechnie? ;-)




nie wiem nic, po za tym że mogę liczyć na ciebie za każdym razem, 
nie ważne czas jest i miejsce, czy w noc czy w dzień, 
ja wiem że tam jesteś i co by się nie działo, widzę wyciągniętą rękę :)

niedziela, 15 kwietnia 2012

cooool

Wróciłam tu pełna energii do działania i zaczynam wszystko z nową super kartą! Weekend był cudowny, nie spodziewałam się, że tak będzie wyglądał ale to miłe zaskoczenie. Te małe, cudowne potwory potrafią zmienić świat, jak się tak patrzy to wszystko jest mega proste. Wiele się można od nich nauczyć, szczególnie kiedy przebywa się w takim towarzystwie 24 godziny na dobę. Ale było rewelacyjnie, muszę jeszcze tam wrócić, ale to dopiero za rok do takiej wielkiej akcji, a w międzyczasie czeka mnie jeszcze wiele podobnych zuchowych wypadów. Tymczasem nadrabiam wszystkie zaległości i nucę śmieszne piosenki, które są ponad moje możliwości wokalne, no ale co tam, śpiewać każdy może! Jaką czekoladę lubisz najbardziej?

I WYŚPIEWAM DLA CIEBIE CAŁY ŚWIAT!


słoooodziak *.*

wtorek, 10 kwietnia 2012

heloł

Kończy nam się wolne, minęło jak jeden dzień dosłownie. No ale nic nie poradzę, szybko minął mi te trzy dni, a później Olsztyn i Gdańsk! Już nie mogę się doczekać, a teraz idę sprawdzić wiarygodność newsów z gazet o moim serialu! 

I nawet nie chodzi o to, że tęsknie za konkretnymi ludźmi, to raczej nieopanowana chęć powrotu do tych drobnych chwil w których serce rozpędzało się jak bolid formuły jeden, myśli napędzały się tworząc huragan, w głowie był tylko napis: SZCZĘŚCIE. Tęsknie za bezgranicznym uśmiechem na twarzy, za tym uczuciem mówiącym: Masz cały świat, możesz zrobić co chcesz


good face!















mother of God *.*

sobota, 7 kwietnia 2012

tęczowo troszkę

Oto jestem tu dziś, w pełni gotowa wpadam tu, by napisać coś konkretnego. Ostatnio w moim życiu i sposobie  spoglądania na świat wiele się zmieniło. Od całkiem banalnych spraw, po te przed które nie mogę spać po nocach. Nigdy nie pomyślałabym, że w przeciągu jednego roku może spotkać mnie tak wiele. Ostatnie miesiące, tygodnie, a nawet dni dały mi dużo do myślenia. Nauczyły mnie walczyć i wierzyć, bo przecież zawsze można zmienić bieg zdarzeń, scenariusz naszego życia, który przygotował nam Ktoś z góry, mimo wszystko też podlega zmianom. Bo nikt inny jak my sami nie potrafi tak wpływać na nasze własne życie. Sama prosiłam się o wiele niepowodzeń, które spotkałam na swojej drodze. Tak musiało być, zasłużyłam na to i tak się stało, więc nie mam co nad tym ubolewać. Uczę się na błędach i nienawidzę potykać się dwa razy o ten sam kamień. Jak każdy popełniam błędy, ale nie wiem czy każdy potrafi je naprawić. Do czasu myślałam, że nie dam rady, że to nie na moje siły poukładać to co zepsułam, a jednak. Wszystko się może zdarzyć. Szczególnie kiedy jest o co walczyć. Nikt nie lubi się poddawać, choć czasami trzeba. I wtedy kiedy role się odwracają i wszystko zaczyna wracać na właściwy tor, zaczynamy wierzyć w nas samych, życie zaczyna się od nowa. Nawet te małe niepowodzenia potrafią ugiąć nam nogi, ale tylko wtedy kiedy nie naprawiamy ich na bieżąco. Ja się nauczyłam, życie mnie nauczyło być wytrwałą w tym co robię i z wysoko podniesionym czołem zdobywać nowe cele, a kiedy jest źle to opaść na samo dno tylko po to, żeby odbić się od niego z podwojoną siłę i walczyć o nowe aspiracje! Bo przecież "ja nigdy się nie poddaję, a kiedy mnie coś osłabi to zwalniam, ale zawsze idę do przodu". Żegnam Was dziś z szerokim uśmiechem i wesołego alleluja! 3majcie się ciepło ; ) 



Ja wiem, że warto czekać nawet na najmniejszy promień słońca
chociaż scieżka pełna przeszkód czasem zdaje się nie mieć końca
wiem, że warto ty tez uwierz w to, uwierz w siłę zlą, pokonamy zlo.


czwartek, 5 kwietnia 2012

supersłit

Takie dni jak dzisiejszy to ja lubię, wszystko w idealnym porządku. Koniec z przejmowaniem się głupotami, bo po co? Jutro planuje się równie dobrze, może uda się zrobić jakieś porządne zdjęcia, czyli to czego mi od dawna brakowało. Nie mogę doczekać się niedzielnego śniadania i poniedziałkowej mokrej pobudeczki, lubię to! Tak bardzo chcę dodać tu jakiś porządny post, ale nie wiem co pisać. Więc po głębszym zastanowieniu się postanowiłam, że wrócę tu w nocy kiedy moich myśli będzie aż za dużo, tak więc ciepłej herbaty Wam życzę na ten wieczór! I dołączam kilka zdjęć ^.^




elegancko!

piękna pogoda za oknem, kilka nowych zdjęć w komputerze więc już na pewno coś tu dodam! Teraz planuje spacer na który mam zamiar zaraz wyruszyć i dzień stanie się jeszcze piękniejszy! Z pewnością wracam wieczorem :D


pooojechało po jakości ;(

wtorek, 3 kwietnia 2012

new looook

Trochę odświeżyłam wygląd swojego blooga, tak o na wiosnę! Geografia już za mną, teraz gorący romans ze słówkami z angielskiego i niemieckiego, zlitujcie się błagam. Czyżby wszystko wyszło na dobrą drogę? Mam nadzieję, a Wy trzymajcie kciuki! A jutro pomęczę Wasze oczy jakimiś zdjęciami ;-)



Mam wiarę, że wszystko mogę zmienić.
I sprawię, że połączy to, co nas dzieli.
To, czego chcemy łatwiej osiągnąć wspólnie,
Ale musisz jeszcze raz zaufać, wiem że to trudne!
Mamy to, czego innym brakuje
Miłość, pokój, wzajemny szacunek!
Nadmiar emocji by wszystko uprościć bo,
Moje serce jest pełne miłości
Kiedy stwierdzisz, że nie warto próbować, że
Zbitych fragmentów lustra nie umiesz dopasować,
Przyjdzie pora, powiem "chodź tu"
Spojrzę Ci w oczy i zaczniemy od początku.




niedziela, 1 kwietnia 2012

promiese me

Obiecaj mi, że nie pozwolisz, by świat zabił w Tobie marzenia. Proszę, obiecaj... Spotkasz ludzi, którzy wyśmieją cię, zadrwią z każdej twojej myśli, będą ci mówić, że jesteś głupi, że dla takich jak ty nie ma miejsca. Nie wierz im. Oni w głębi duszy nadal marzą, tylko się boją. Ty trzymaj się swoich chmur, nie bój się. Marzenia się spełnią. Obiecaj mi, że nigdy nie będziesz krzywdził.Obiecaj mi, że nigdy nie będziesz żałował tego co na Twojej twarzy wywołało uśmiech. Obiecaj mi, że będziesz wytrwały. Wiem, że będzie ci ciężko, wiele razy upadniesz, niekiedy nawet bardzo boleśnie. Trzeba będzie czasu, by rany się zagoiły, ale zobaczysz - zagoją się. Pewnego dnia życie zburzy twe plany, zawali się coś, co tak długo budowałeś. Wydawać ci się będzie, że to koniec, że nie dasz rady. Siądź wtedy i płacz, a potem podnieś głowę i wstań. Zobaczysz, że to jeszcze nie koniec. Zaczniesz od nowa. Obiecaj mi, że będziesz szukać. Bo przyjdzie taki dzień, kiedy będziesz czuł się najsamotniejszym człowiekiem na ziemi, gdy nikt nie zrozumie. I zgasną wszystkie światła, stanie się noc. Popatrz wtedy w niebo, przeczekaj tę noc patrząc w gwiazdy. A potem wyjdź na ulicę i poszukaj. Zawsze jest ktoś, komu trzeba pomóc, kogo tylko ty możesz odszukać, bo wiesz, co to prawdziwa samotność. Obiecaj mi, że będziesz sobą, zawsze i wszędzie.Obiecaj mi, że nigdy nie będziesz egoistą. I gdy pewnego ranka obudzisz się, a jedynym twoim pragnieniem będzie, by nie wstać, już nigdy nie wstać, leż, ile chcesz, ale o dwunastej wstań, by podlać kwiaty, bo bez ciebie zginą. Obiecaj mi, że zawsze będziesz dobrym przyjacielem.  Obiecaj mi, że zawsze będziesz kochać. A gdy przyjdzie taki dzień, kiedy świat się zawali, bo ktoś odejdzie z twego życia, pozwól mu odejść. Bez płaczu, bez niepotrzebnych słów. Spokojnie dopij kawę i oddaj ten czas komuś, dla kogo było ci go do tej pory szkoda. Pozwól, by inni zaznali twej miłości. Obiecaj mi, że nigdy nie zapomnisz o swojej przeszłości, że zawsze będziesz pamiętał co jest za Tobą, po to by nie popełniać tych samych błędów. Obiecaj mi, że będziesz wracał do wspomnień, bo warto. Obiecaj mi, że zawsze będziesz sobą. A będą cię chcieli zmieniać w imię miłości, przyjaźni, rozsądku... Nie pozwól. Wiesz przecież... że twoje serce wie jak żyć. Obiecaj to wszystko mi, obiecaj sobie to wszystko i idź. Żyj...   ; )



BIG DAY



Miałam być tu wczoraj, ale tak jak myślałam do domu dotarłam blisko godziny 23 więc zupełnie wykończona szybko pomaszerowałam do łóżka. Dziś nasz wielki dzień, na samą myśl robi mi się gorąco ze strachu. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. A teraz korzystając z wolnej chwili, chciałam napisać tu coś co męczy mnie od dawna. Brakuje mi siły, choć ostatnie kilka dni nauczyło mnie w inny sposób pojąć to wszystko co mnie otacza, mimo to nie chcę oszukiwać samej siebie. Niby wszystko jest normalnie i niby nic się nie zmieniło, ale takie małe nic nieznaczące problemy doprowadzają mnie..., sama nie wiem gdzie mnie doprowadzają, po prostu nie jest dobrze. Może to ten tydzień tak na mnie działa, życie w biegu to nie dla mnie. Czekam aż skończy się to wszystko, wróci do normy, wtedy na pewno będzie dobrze, w pewnym stopniu. Jestem pewna, że są sprawy, których już nie da się naprawić. Jednak czasami można wszystko zepsuć, być może nieświadomie, ale jednak. Żyję się dalej i więcej nie popełnia tych samych błędów.

'i obiecaj mi, że będziemy zawsze i 
nigdy nie będziemy musieli przypominać sobie,
że powinniśmy być'

klik!