Miałam być tu wczoraj, ale tak jak myślałam do domu dotarłam blisko
godziny 23 więc zupełnie wykończona szybko pomaszerowałam do łóżka. Dziś
nasz wielki dzień, na samą myśl robi mi się gorąco ze strachu. Mam
nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. A teraz korzystając z wolnej
chwili, chciałam napisać tu coś co męczy mnie od dawna. Brakuje mi siły,
choć ostatnie kilka dni nauczyło mnie w inny sposób pojąć to wszystko
co mnie otacza, mimo to nie chcę oszukiwać samej siebie. Niby wszystko
jest normalnie i niby nic się nie zmieniło, ale takie małe nic
nieznaczące problemy doprowadzają mnie..., sama nie wiem gdzie mnie
doprowadzają, po prostu nie jest dobrze. Może to ten tydzień tak na mnie
działa, życie w biegu to nie dla mnie. Czekam aż skończy się to
wszystko, wróci do normy, wtedy na pewno będzie dobrze, w pewnym
stopniu. Jestem pewna, że są sprawy, których już nie da się naprawić.
Jednak czasami można wszystko zepsuć, być może nieświadomie, ale jednak.
Żyję się dalej i więcej nie popełnia tych samych błędów. niedziela, 1 kwietnia 2012
BIG DAY
Miałam być tu wczoraj, ale tak jak myślałam do domu dotarłam blisko
godziny 23 więc zupełnie wykończona szybko pomaszerowałam do łóżka. Dziś
nasz wielki dzień, na samą myśl robi mi się gorąco ze strachu. Mam
nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. A teraz korzystając z wolnej
chwili, chciałam napisać tu coś co męczy mnie od dawna. Brakuje mi siły,
choć ostatnie kilka dni nauczyło mnie w inny sposób pojąć to wszystko
co mnie otacza, mimo to nie chcę oszukiwać samej siebie. Niby wszystko
jest normalnie i niby nic się nie zmieniło, ale takie małe nic
nieznaczące problemy doprowadzają mnie..., sama nie wiem gdzie mnie
doprowadzają, po prostu nie jest dobrze. Może to ten tydzień tak na mnie
działa, życie w biegu to nie dla mnie. Czekam aż skończy się to
wszystko, wróci do normy, wtedy na pewno będzie dobrze, w pewnym
stopniu. Jestem pewna, że są sprawy, których już nie da się naprawić.
Jednak czasami można wszystko zepsuć, być może nieświadomie, ale jednak.
Żyję się dalej i więcej nie popełnia tych samych błędów.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz