z utęsknieniem czekam aż słońce i gorące dni do nas wrócą, mój organizm szybko przyzwyczaił się do temperatury +20, więc niech pogoda nie robi sobie żarcików i szybko
do nas wraca bo wszyscy bardzo tęsknimy za Tobą kochana!
nie było mnie tu prawie miesiąc, więc czas nadrobić wszelkie zaległości
żeby na starość uniknąć wszelkich krzywd moralnych jakbym przypadkiem,
z powodu coraz gorzej pamięci, chciałabym wrócić do przełomu kwietnia i maja 2013.
moje życie staje na głowie i trochę się boję odpowiedzialności za to co robię
to czuję się na prawdę szczęśliwym człowiekiem, tylko ostatnio moje samopoczucie
spadło o kilka znaczących stopni, no ale nie czas się teraz załamywać.
mamy wiosnę, a załamać się w wiosnę to tak jak być smutnym w swoje urodziny,
przecież urodziny i wiosna zobowiązują do radości, nawet jak się ich nie lubi.
piszę tu nie tylko dla siebie, wiem że KTOŚ czeka z utęsknieniem na tego posta,
w takim razie ja jestem zobowiązana (to już drugie zobowiązanie w tym poście,
nie powinnam tak szaleć) powiedzieć, a właściwie napisać Ci parę słów-
ot tak, specjalnie dla Ciebie, żebyś wiedziała, że sobie czasami o Tobie nie pomyślę,
bo myślę ciągle ale na moment zapomnę, na przykład wtedy kiedy robię sobie
ulubioną kanapkę. przechodząc do sedna sprawy- tak bardzo oficjalnie to brzmi-
no ale przechodząc, chcę powiedzieć że to z Tobą najbardziej lubię chodzić,
na spacery oczywiście i na jedzonko też, na rowery tylko z Tobą i na kawę,
na uśmiech z Tobą i na płacz, ale tylko ten ze szczęścia i do wspólnego
łóżka, żeby przeżyć razem kolejną wspólną noc (prawię jak w siostrzanym małżeństwie)
z Tobą lubię najbardziej, to zapamiętaj, wiem że lubisz pamiętać i wiem, że lubisz
jak ktoś pamięta, bo jak nie pamięta to jesteś zła, dlatego ja pamiętam.
moja majówka była CU-DO-WNA, chciałabym żeby słowo "cudowna" miało sylaby
po równej liczbie liter, ładniej by to wyglądało, no ale nie chcę rozdrabniać się nad samym
słowem, wolę opisać to, co na tą cudowność się składało. Przede wszystkim wszystkie
wspólnie spędzone noce, rowery które śnią mi się po nocach, grill, który pyszny był,
spacery i wszystkie duperele, które tak mocno kocham i chowam głęboko
w sercu, głowie, pamiętniku, rozmowach na gg i od teraz tu.
przełom w moim życiu nastąpił niesamowity, szczęście nie opuszcza mnie na krok i
czasami aż wychodzi uszami, bo jestem tak naładowana energią, a chciałabym
czasami po prostu przysiąść po cichu i odpocząć od tego natłoku emocji.
emocje są fajne, ale tylko te pozytywne, moje życie jest pozytywne więc jest fajne.
najfajniejsze jest i czasami sobie zazdroszczę i nie wiem czemu mnie to spotkało,
to szczęście czemu właśnie dla mnie, ale nie narzekam, cieszę się jeszcze bardziej.
chyba zasłużyłam i chyba należy mi się bo się staram, bo jestem dla każdego, bo kocham i rozumiem. i to właśnie dlatego oni starają się, są dla mnie i mnie kochają, to fenomenalne.
szczęście tak ogromne, że zmusza mnie do pisania nawet trudnych słów,
aż ze szczęścia napiszę konstantynopolitańczykowianeczka i
nadal jestem szczęśliwa bo nie zabrało mi to wiele czasu, starałam się. przecież.
jak już mam najszczęśliwsze życie we wszechświecie, to marzysz mi się tylko Ty,
tak na każdy moment mojego życia, na wspólne śniadania i wieczory, wspólnie
sięgamy nieba i jestem z nas tak bardzo dumna, bo udało nam się przezwyciężyć
wszystko i to fantastyczne, mieć kogoś takiego jak Ty, mimo wszystko.
najbliższe dni nie są naładowane planami, tak że aż pękają w szwach.
teraz chcę przystopować na moment i postarać się odpocząć, bo 20 dnia tego miesiąca
ruszam w nieznane jak dla mnie miejsce, wiem że będzie trudno ale wierzę,
że z moimi trzema pięknymi blondynkami damy sobie radę, będziemy mieć
całe 5 dni, a właściwie nocy tylko dla siebie, bo dni będą zbyt ciężkie by spędzić razem czas.
na początku nie byłam przekonana i serce mi pękało na myśl, że muszę tam jechać
ale teraz to się nawet cieszę, w końcu do każdej myśli trzeba dojrzeć.
na dziś to chyba wszystko i tak napisałam więcej niż bym się tego spodziewała,
w głowie mam jeszcze wiele myśli, ale są niepoukładane i nie ma teraz czasu na to
by zbierać to wszystko do kupy, postaram się w następnym poście dodać to,
o czym teraz zapomniałam. póki co lecę po coś do jedzenie bo lodówka jest napakowana nim tak, że zaraz pęknie i tu kolejny powód do szczęścia, bezgranicznego szczęścia.
kocham tu wracać kiedy mam tak wiele do przekazania, kto wie
może więcej takich długich przerw?
trzymajcie się ciepło, czekajcie na słońce i przez każdy dzień przechodźcie w różowych okularach! wasza PATRYCJA- caps lokiem bo szczęśliwa jestem.
wycieczki rowerowe nam sprzyjają, nawet jak wraca się
z całymi butami w błocie to i tak kocham spędzać tak czas :*
moja śpiąca kochana maleńka księżniczka,
szeroki uśmiech na sam jej widok!
piękni i bogaci,
spontaniczne akcje lubimy najbardziej!
moja piękna zakochana blondyna,
z dnia na dzień zaskakuje mnie coraz bardziej :*
ulubione, najsłodsze i najładniejsze!
kocham mocno! :*
pierwsze rowerowe z moją ulubioną imienniczką <3
pierwsze ognisko, które bardzo lubię :)
serduszko1
serduszko2
czuję, że zakochuję się w Tobie z dnia na dzień coraz mocniej,
pójdziemy na spacer,
usiądziemy w cień będzie tak cudownie,
jakby to był tylko piękny sen
|