sobota, 30 marca 2013

w całym domku pachnie ulubionym ciastem, Patrycja na swoim miejscu, muzyka standardowo gra, a na ekranie najlepsze rozmowy- żyć nie umierać. Wszystko mi się już poukładało, dostrzegłam w tym wszystkim moją rolę, która niekoniecznie dla kogoś musi coś znaczyć, najważniejsze jest to, że wiem po co tu jestem i że mam dla kogo być. Mimo tego, że cholernie trudno mi jest z tym wszystkim co mnie otacza to z twarzy nie znika uśmiech, bo przecież może on komuś pomóc tak samo jak mi pomaga uśmiech bliskich osób. Nie staram się tylko dla siebie, ale dla Was- wszystkich tych którzy nadal są i nigdzie się nie wybierają. 

Zaskakujące jest to jak w jednej chwili cały świat może wywrócić się do góry nogami, a jeszcze bardziej zadziwia mnie to jak niewiele potrzeba by podnieść się spod natłoku różnych spraw by wziąć wszystko w swoje ręce i postawić do pionu. Ja dałam sobie z tym doskonale radę i jestem z siebie niesamowicie dumna, potrzebna była mi tylko odrobina chęci i wsparcia bliskich. Teraz muszę tylko być dobrej myśli, a na pewno wszystko będzie dobrze.

Aktualnie odnoszę wrażenie, że już wszystko jest na swoim miejscu, brakuje mi tylko przy sobie moich dwóch ulubionych duszyczek i byłoby idealnie, no ale nie można mieć wszystkiego, liczę tylko na to, że niedługo zobaczę Was i będę w pełni szczęścia. Skoro wszystko co najważniejsze i osiągalne już mam tu blisko to pozostało mi tylko czekać na najbliższy weekend, później na 12 kwietnia, na pierwsze prawdziwe słońce, które sprawi, że na stałe zniknie mi z oczu ten okropny śnieg , czekam na pierwsze rowery, namioty, wspólny wyjazd gdzieś daleko, który niedługo musimy zacząć planować, na majówkę, będzie idealnie, już dziś to wiem i czekam z całego serduszka.

wait!

Miłość otacza mnie z każdej strony i objawia się dosłownie we wszystkim, nie pamiętam tak dobrego czasu w moim życiu pod tym względem, przeszliśmy przez wszystkie zakręty, nawet te najtrudniejsze, więc dziś mam już pewność że damy radę sprostać wszystkiemu i że będziemy zawsze. Nie mogę przestać myśleć o tym, że szczęście uśmiechnęło się nie tylko do mnie, ale też do najbliższych mojemu sercu osób, cudownie jest wiedzieć, że oni też w końcu są pierwszymi w kolejce po bezgraniczne szczęście i miłość przede wszystkim!

Skończyło się myślenie o przeszłości, czas zacząć żyć dniem dzisiejszym a to co było zachować gdzieś głęboko w sercu i na kartkach pamiętnika, a wracać tylko wtedy by wspomnieć to co dobre, do tych złych chwil nie warto wiec najlepiej pogodzić się z tym i zapomnieć. Zdaję sobie sprawę, że będzie trudno ale przecież dam radę tak jak zawsze, jak już ostatnio pisałam wiem, że mam swoją wartość i wiem, że mogę zmienić świat wiec zaczynam go zmieniać od samej siebie, nastąpił przełom. 

A teraz uciekam bo przede mną do wypisania dziś jeszcze tysiące słów, do przesłuchania dziesiątki piosenek i do wypicia minimum dwie herbaty. Planuję jeszcze jakąś fajną bajkę na dobranoc, żeby lepiej się spało a jutro tradycyjnie śniadanie w rodzinnym gronie a później leniuchuje cały dzień, w poniedziałek odwiedzam moje kochane maleństwo. Planuję dobrze zacząć mój poświąteczny czas, lepszy czas. Trzymajcie się cieplutko i grzejcie się tylko w ramionach ukochanych osób, przecież tak najlepiej, buziaki!

najsłodsze siostrzane króliczki *.*
najlepszy weekend <3


fajowe ziomalki!



a teraz na 3 bawimy się tak! 

ulubiona czekolada x8 <3








czwartek, 28 marca 2013

help

mamy dziś czwartek, 28 marca. obiecałam sobie, że tu będę więc jestem i z racji tego, że wszystko co zaplanowane na dziś już mam za sobą, a przede mną cały wolny wieczór- trzeba korzystać z okazji. dziś pierwszy dzień przerwy świątecznej czy jak by to tam inaczej nazwać, nieważne. ważne jest to, że te święta będą zupełnie inne niż wszystkie inne, zazwyczaj za oknem było już pełno słońca, a we mnie jeszcze więcej uśmiechu, a teraz całkowicie zachmurzone niebo, a ja niby rozczarowana ale mimo wszystko szczęśliwa, bo jak można być smutnym wiedząc, że ma się blisko tak cudowne osoby?

aktualnie siedzę sobie, w tle mi gra fajna muzyczka a ogrzewa goraca pomarańczowa herbatka, jak za dawnych czasów. kilka trudnych chwil dało mi bardzo dużo do myślenia, uświadomiłam sobie, że czasami ludzie nie są tym na kogo wyglądają, a Ci których potrzebuję są zawsze, więc i do mnie należy by wiernie przy nich trwać i odwdzięczać im się miłością, na którą zasługują jak nikt inny. moje przemyślenia doprowadziły mnie też do wniosku, że ja też mam prawo do szczęścia, jak każdy inny i ja też powinnam starać się o nie z całych sił, nawet wtedy kiedy ich brakuje. przecież ja nie jestem gorsza, stoję na równi z każdym. czasami też warto jest popatrzeć na siebie z innej strony i zauważyć, że ma się jakąkolwiek wartość, przecież są ludzie dla których coś znaczę i właśnie dla nich muszę starać się być coraz lepsza.

wiele się ostatnio w moim życiu zmieniło i kiedy tak patrzę wstecz to uświadamiam sobie, że wcale nie jest gorzej niż to sobie wyobrażałam. jestem pozytywnie zaskoczona, że mimo tego, że jest mi bardzo ciężko to ze wszystkim doskonale sobie daję radę. nie potrzebuję już tak wiele motywacji, żeby zacząć działać, wystarcza mi tych kilka cudownych osób i cały świat staje przede mną otworem a ja wiem, że bez żadnego problemu mogę go zdobyć. przecież dla tych najważniejszych dla mnie ludzi jestem w stanie zrobić wszystko- są tego warci! 
szkoda tylko, że nie ma już przy mnie wszystkich tych, którzy mówili że będą zawsze, ale nie ma co rozpaczać, Ci na których zależy mi najbardziej nadal tu są, to najważniejsze. 

liczę, że wszystko to co siedzi mi w głowie i sercu szybko się rozwiąże i pozwoli ze spokojem zamknąć oczy, bardzo chcę żeby moje czarne myśli nigdy się nie sprawdziły bo to będzie mój osobisty koniec świata. strasznie się boję ale wiem, że nic nie mogę zrobić, bezsilność jest okropna, a ja czuję się jak balon z którego ktoś wypuścił całe powietrze. 

Dziękuję, że zawsze bez względu na wszystko mogę na Ciebie liczyć, że mimo tego że tak często zawodzę a między nami jest milion niedomówień to jesteś zawsze, to wiele dla mnie znaczy. Bardzo Cię kocham. 


niedziela, 24 marca 2013

the best

cześć mordunie (:
nie wiem jak Wam minął ten weekend ale mój przekroczył wszelkie granice genialności, nie pamiętam już czasu kiedy na wszystko patrzałam tak beztrosko a we mnie nie było żadnych problemów. cudowne uczucie za którym tęskniłam już jakiś czas ale najważniejsze jest to, że dziś wszystko jest dobrze, że mamy siebie i mamy pewność że będziemy zawsze. cieszę się, że jest jak jest i mam tylko nadzieję, że ten stan będzie trwał we mnie bardzo długo!
wracając jednak to tematu weekendu to dziękuję bardzo za wszystko moje dziewczyneczki!
było cudownie, po prostu. dużo uśmiechu, jedzenia, hektolitry herbaty, godziny rozmów, kilka chwil napięcia, zero rozczarowań, zimne piwo, ciepły koc, stare bajki- tego mi brakowało! na samą myśl szeroki uśmiech pojawia się na mojej twarzy, szkoda tylko że moja ulubiona kobiecina od spania w dzień pod jednym kocykiem siedzi u siebie w domku całe 4 kilometry ode mnie ale jest najszczęśliwsza na świecie i to kolejna rzecz która wpływa na moje osobiste szczęście. 
nie mam weny do pisania tej notki, przyzwyczajenie że piszę tu tylko jak jest gorzej wzięło górę. powiem Wam tylko, że ten kwiecień będzie najpiękniejszym miesiącem, koncerty, wspólne nocki, imprezy- wychodzę temu na przód z uśmiechem (standardowo). ale póki co jeszcze przede mną jutro, które też będzie piękne.


niedziela, 3 marca 2013

luck, where are you?

cześć Wam c:
w sumie weekend nie kończy mi się nie tak źle jak przypuszczałam, kolejna nieprzespana noc za mną. multum przemyśleń w mojej głowie ale właściwie wszystko już sobie poukładałam i mam nadzieje, że w najbliższym czasie wyjdę na prostą. muszę tylko odnaleźć tą właściwą drogę. wiele dobrego wniosły w moje życie te dwa ostatnie dni, uświadomiłam sobie bardzo wiele i wiem, że się powtarzam ale chyba w moim życiu nastąpił jakiś okres poznawania dogłębnie samej siebie i otaczającej mnie rzeczywistości, szarej i nudnej jeszcze rzeczywistości. napisałam jeszcze, bo obiecałam sobie że moje życie diametralnie się zmieni. wczorajszy dzień dał mi wiarę, że jeszcze wszystko możemy naprawić i dotrzeć do zwrotnego punktu w którym wszystko wróci na swoje właściwe miejsce. bardzo za tym wszystkim tęsknię i chciałabym, żeby szybko sytuacja się ustabilizowała. pogoda za oknem sprawia, że się uśmiecham bo to daje nadzieje, że niedługo znów będę mogła wsiąść na rower i być ciągle blisko Ciebie
wiosna już niedługo, słońce za oknem co chwilę mi o tym przypomina i to trzyma mnie przy życiu bo rzygam już tą chlapą i nieprzewidywalną pogodą, która daję się we znaki. cieszę się na myśl, że będziemy mogli coraz więcej czasu spędzać razem, że nie będę mogła powiedzieć, że dziś nie wychodzę bo jest za zimno, taka pogoda aż zmusza mnie do tego żeby wziąć aparat w ręce, słuchawki z dobrą muzyką w uszy i powędrować gdzieś, żeby pocieszyć się słońcem i ciepłem. na najbliższe dni mam wiele planów i jestem zmuszona je wszystkie zrealizować, żeby później znów nie żałować, że nie skorzystałam w pełni z pięknej pogody, na którą tyle czekałam. 
chciałabym móc już wyjść na dwór wkładając tylko buty i spacerować do późnego wieczora, a w zasadzie do wczesnej nocy po najpiękniejszych zakątkach mojego miasteczka, chciałabym móc odpuścić sobie szkołę, która z dnia na dzień daje mi coraz więcej powodów do tego żeby zaszyć się w pokoju i siedzieć nad książkami długie godziny. dlatego czekam na czerwiec, czekam na nasz poligon, który jest dla mnie wielką zagadką, nie mogę doczekać się całego tygodnia spędzonego z moimi najwspanialszymi klasowymi mordeczkami. później czekam na koniec roku, pierwsze ogniska, wspólne wyjazdy w dalekie miejsca, picie zimnego piwa w gorące dni gdzieś, gdzie będziemy tylko ja, najlepszy ludzie pod słońcem, wspaniała pogoda. niczego więcej do szczęścia nic mi nie potrzeba. 
teraz czas się zbierać, idę pocieszyć się trochę słońcem, bo wieczór muszę spędzić nad książkami, choć wcale mi się to nie podoba. wrócę do Was najszybciej jak się da. trzymajcie się ciepło, korzystajcie ze słońca i uśmiechajcie się więcej!




moje ulubione wieczory spędzam właśnie tak! 




kocham najmocniej, na trzecim

moja MMMM <3





jedno z ulubionych :)

przecież wiem :)