mamy piątek, początek weekendu i choć nie wygląda on tak jak wyglądać miał początkowo, to nie jest aż tak tragicznie jak to sobie wyobrażałam. Siedzę sobie w moim pokoju, muzyka cicho mi gra i od czasu do czasu usłyszę dźwięk otrzymanej wiadomości, czyli spokojnie ale tak jak lubię. Zaraz zrobię sobie herbatkę i już w ogóle będzie całkiem przyzwoicie. Przeżyłam piątek, który miał być zawalony pracami klasowymi i sprawdzianami, jednak upiekło mi się i napisałam tylko jedną pracę klasową, która mam nadzieje poszła mi całkiem dobrze- okaże się z czasem. Przyszły tydzień również ciężki, no ale czym by była szkoła bez tych wszystkich idiotyzmów (czyt. sprawdziany itp.). Dużo pracy przede mną bo nie mogę zawalić tych wszystkich spraw, które już szyderczo się do mnie uśmiechają z nadzieją, że powinie mi się noga, ale ja tak łatwo się nie dam i przygotuję na każdą ewentualność, bo chyba w końcu dotarło do mnie, że liceum to kompletnie nowy rozdział i żeby w nim unosić się na powierzchni trzeba na prawdę się postarać- ale ja standardowo dam sobie radę, choćby nie wiem co.
No ale koniec o szkole, w moim życiu jest też wiele innych aspektów, które nadal pozostają pod wielkim znakiem zapytania. Ostatnie wydarzenia nadal nie dają mi spokoju choć mogłoby się wydawać, że przestały mnie nawiedzać ponure scenariusze. Wydaje mi się, że do twarzy jest mi z maską wiecznie uśmiechniętej, bo przecież uśmiechnięci ludzie są najfajniejsi. Mam nadzieję, że to wszystko nie wpłynie na mnie jeszcze gorzej, no ale nie ja jestem w tym całym zamieszaniu najważniejsza. Nieważne, ważne jest to że dotarło do mnie to wszystko w odpowiednim momencie, że mam czas żeby poukładać sobie to w głowie i nie pozwolić na to by do mojej skroni zapukała wierna kochanka- depresja. Jestem wolnym elektronem, który choć jest bardzo niewielki w tym całym beznadziejnym świecie, jeśli tylko bardzo tego chce to może zmienić wszystko. Najważniejsze jest żeby walczyć o to na czym nam najbardziej zależy. I tego trzeba się trzymać- zdecydowanie tak.
Dodam jeszcze tylko, że właśnie zrujnowały się wszystkie moje plany i nie wiem jak mam to wszystko naprawić, trzeba się postarać i obmyślić jakiś dobry plan, który zadziała bo w innym wypadku będzie słabiutko. A teraz idę oglądać durne seriale czyli to, co zawsze robi się w te słabsze wieczory. Trzymajcie się i do następnego razu :)
*Boże pomóż mi odzyskać wiarę w ludzi
**Kocham dostawać te wszystkie słodkie wiadomości
***Czekam z niecierpliwością na moją słodką Blondynkę z wielkiego miasta, która już niedługo mnie odwiedzi, tęsknię bardzo mocno
****no i na niedzielę planują się w końcu jakieś zdjęcia, KOCHAM TO