To nic, że wszystko miało być inaczej, trzeba z tym żyć. Nie ma co się dalej męczyć, w końcu wszystko się kiedyś zaczyna i kończy. Mi już tylko pozostało czekać, na dobry początek dobrego końca.A dziś? Dziś meeega pracowity dzień przede mną, a jutro występ :boisię:. Wracam do Was wieczorem o ile próba nie będzie trwała do godziny 23, bo tego się spodziewam po tym jak patrze w jakiej rozsypce jest to wszystko.
sobota, 31 marca 2012
środa, 28 marca 2012
Inaczej wyobrażałam sobie dzisiejszy dzień, no ale nie było aż tak źle. Ręce mi opadają na myśl o tym co mnie czeka. Mam nadzieję, że przejdę przez to szybko i bez żadnych nieprzyjemności. Wracam do Was wieczorem i czymś ciekawszym niż te ostatnie bzdury, którymi Was tak męczę. Więcej w wiary w siebie, pamiętaj...
poniedziałek, 26 marca 2012
coooooooool
Wszystko w najlepszym porządku, więc cieszmy się!
for every word you say,
my heart still comes back
to you in the end ♥
sobota, 24 marca 2012
let's go
Jestem tu już tyle czasu, a męczyłam Waszych oczu ani razu czymś na prawdę długim. Także dziś, tego o dziwo zimnego i niezbyt miło spędzonego wieczoru postanowiłam to zmienić. Może jak napiszę tu co mi leży na sercu to wskaźnik mojego dobrego humoru wzroście o kilka znaczących procentów. Właściwie to o tym, co siedzi w mojej głowie teraz mogłabym pisać godzinami, dla zabicia czasu, dla poprawy samopoczucia, dla siebie, dla Was. Ale szczerze mówiąc nie chce mi się, no ale cóż. W końcu przydałoby się przejść do sedna sprawy. Czy ktoś z Was zastanawiał się kiedyś nad zmiennością losu. Nad tym co ten sam los szykuje nam w życiowym scenariuszu, dla każdego indywidualnie. Przyznam się bez bicia, ja nigdy. Do dziś. Nie żałuję tego, takie rozmyślanie może zbabrać fabułę dobrego dnia, szczególnie kiedy robi się to w takt cicho grającej, melancholijnej muzyki. Mimo wszystko lubię to. Sentymentalna ze mnie osoba, więc jak na taką przystało wróciły wspomnienia. W mało odpowiednim momencie, ale na to już nic nie poradzę. Doszłam dziś do wniosków, które już dawno powinnam wyciągnąć. Moje życie jest naprawdę piękne, pełne wzlotów i upadków (kładę tu większy nacisk na wzloty) .Przeżyłam bardzo, bardzo dużo, wielu z Was nie domyśla się nawet jak dużo. Straciłam kilka ważnych osób w moim życiu, przyjaciół którzy mieli być na zawsze. Nie byli. Kilka razy straciłam wiarę w lepsze jutro, bo lepsze nie było. Straciłam też wiarę w ludzi, ale są takie osoby w moim życiu, które mi tą wiarę przywróciły. Moi przyjaciele są wyjątkowi, często mnie zawodzą, wytykają mi błędy, złoszczą się na mnie, krzyczą, ale za to ich kocham, bo są sobą. Kocham ich za to, że są przy mnie, że pozwalają mi być taką, jaką jestem na prawdę. Nie muszę przy nich niczego i nikogo udawać. Przyjaciele to skarb i ja nauczyłam się ten skarb doceniać, a to jest dla mnie najważniejsze. Wczoraj ktoś powiedział mi zdanie, które zapadło mi w pamięci 'Ja nigdy się nie poddaję, jeśli coś mnie osłabi to zwalniam, ale zawsze idę do przodu', życiowe to. Myślę nawet, że te słowa pasują trochę do mnie. Nie lubię się poddawać, poddawanie się jest dla słabych. Ja już nie jestem słaba, kiedyś byłam. Ale nauczyłam się żyć, nauczyłam się walczyć o swoje, być sobą i być blisko kogoś. Muszę być mocna w tym co robię, trzymać się ułożonego w głowie planu, realizować marzenia i nigdy się nie poddawać. Nie chcę żałować niewykorzystanych szans, nie chce żyć pod kogoś dyktando, nie chcę płakać po kątach. Jak pomyślę o tym co mnie czeka to entuzjastycznie uśmiecham się do siebie samej i mam ochotę zamienić te smęty w słuchawkach na coś przy czym będę mogła szeroko uśmiechnąć się do życia i tym uśmiechem podziękować mu za to kim jestem i z kim jestem. Przepis na szczęście jest jeden, nie oglądać się za siebie i nie żałować niczego co na naszej twarzy wywołało uśmiech. Ujęłam tu namiastkę tego co chciałam tu napisać, ale jakbym się rozpisała to nigdy byście nie skończyli tego czytać. Poza tym jestem głodna kogoś kto mi potowarzyszy w tą piękną noc przy kubku dobrej herbaty i milionach ciepłych słów szeptanych do poduszki. Mam ochotę na dobrą nockę, z dobrymi ludźmi i dobrą atmosferą! Ja idę pocieszyć moje oczy fajnymi dialogami na gadu gadu i uspokoić myśli dobrą muzyką! A Wam od dziś polecam uśmiechać się częściej, dobranoc nyguski ♥
'ja uśmiecham się do ludzi,
którzy jeszcze we mnie wierzą'
goood day part II
kochamy budzić się z szerokim uśmiechem na twarzy, a teraz lecę korzystać z cudownej pogody!
SŁOŃCE, działasz cuda :)!
piątek, 23 marca 2012
hepidej
Dawno tak dobrze nie było, cudownie. Wszystko tak jak być powinno, na swoim miejscu. Jutro być może spontaniczny wyjazd do Olsztyna, ale to nic pewnego, zobaczymy jak się sprawy potoczą. Każda z dróg stoi przede mną otworem, teraz zostało mi wybrać tylko tą właściwą, będzie trudno ale damy radę, zdecydowanie!
..
U
niedziela, 18 marca 2012
very goooood
Wszystko wypadło lepiej niż sobie zaplanowałam, ekstra. Miło było naładować się w pełni pozytywną energią przez te małe, kochane potwory. Jeżeli będzie tak jak to wymarzyłam to będę najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi już za tak niewiele czasu. Jednak małe rzeczy dają najwięcej radości, nigdy bym się nie spodziewała, że czyiś uśmiech może to spowodować, bardzo pozytywne zjawisko. Mega męczący tydzień przede mną, ale jak zawsze damy radę to ogarnąć. Teraz uciekam nadrobić wszystkie zaległości spowodowane weekendem poza pięknym Pasłękiem i niesamowicie ważna sprawa specjalnie dla Ciebie. I czekam na cudowną majóweczkę, co nie? ♥
luuuuuudzie, marzy mi się to ♥ :
if you find serenity and happiness,
some people may be jealous. be happy anyway
wielkie DZIĘKI, że jesteście ☺
środa, 14 marca 2012
never give up
W końcu za mną to wszystko, pierwszy wieczór kiedy mogę spokojnie usiąść, włączyć muzykę i skończyć książkę. Wiele się ostatnio działo, ale powoli wszystko wraca do normy, czekam tylko na pierwsze prawdziwe słońce :marzenie:. Także jeszcze ten tydzień, a później to już z górki, happy day :)
niedziela, 11 marca 2012
we found happiness
Rozdział zamknięty. Wszystko zaczynamy od początku, karty otwarte na przyszłość. Dobry humor nie opuszcza przy takiej pogodzie, ale mimo to dzień spędzamy w domu i nadrabiamy duże zaległości w tym co zaniedbane. Wczorajszy dzień jakby wyjęty z życiorysu, ale było dobrze. Poza tym WIELKIE DZIĘKI za piątek, dobrze czasami jest wyjść poza ramy i dzień spędzić w inny sposób niż zawsze. A w głośnikach happysad i życie staje się piękniejsze *.*
have a nice day everyone!
środa, 7 marca 2012
all right
Wszystko jest w porządku, choć mogłoby być lepiej, ale po co narzekać. Sytuacje, które spotykam na swojej drodze każdego dnia są już na tyle irytujące, że nie potrafię robić nic innego jak śmiać się z tych bzdur. Wiem, że wszystko i tak wróci na swoją drogę, ale w pierwszej kolejności trzeba zacząć od siebie, a później wymagać od innych. Inaczej szansa na trwanie w pełni szczęścia jest równa liczbie zero, ale ja już nie poradzę nic na zachowanie innych. Każdy niech sam dba o swoje interesy, ja jedynie mogę pomóc wrócić na tą właściwą drogę, bo to jest najtrudniejsze, a później to już z górki. Może paradoksalne ale wystarczy być sobą, to potrafi zdziałać cuda :) Tymczasem ja idę męczyć książkę przy ciepłej herbacie bo pogoda za oknem zaskakuje mnie coraz bardziej, a miało być tak pięknie, no ludzie. Żyję się dalej, pogoda wróci a nam
nie wolno się poddawać, nigdy w życiu :)
i piosenka, która wprowadza w idealny humor:
http://www.youtube.com/watch?v=S2Cti12XBw4
poniedziałek, 5 marca 2012
take a smile
Dobry humor mnie nie opuszcza, pomimo braku słońca i czynników o których nie wypada tu pisać. Mam tylko nadzieję, że piątku już nic nam nie zepsuje i wszystko będzie tak jak być powinno, a będzie bajecznie. Mam ogromną ochotę na karuzelę, ale musi wystarczyć mi książka, idziemy zdobywać świat!
niedziela, 4 marca 2012
simple me
cześć mam na imię Patrycja i nie wiem co mam tu pisać, także zacznę ode mnie, podobno o sobie pisze się trudno, mi przychodzi to z łatwością, nie wiem czym to jest spowodowane, ale kurde chyba nie jestem narcyzem. Więc moja przygoda z prowadzeniem jakichkolwiek blogów zaczęła się już ponad dwa lata temu, powinnam więc chyba wiedzieć jak prowadzi się takie portale, ale niestety dla mnie nadal to czarna magia, choć coraz łatwiej pisze mi się o wszystkim. Tak więc jestem tu i chcę być, mam wiele planów na przyszłość, lubię mówić o sobie w trzeciej osobie, nienawidzę mieć mokrych włosów i nie lubię kiedy ktoś mówi o mnie za plecami, szanuję tych którzy mówią to co myślą, oczywiście w granicach rozsądku. Lubię czytać książki, lubię wcześnie wstawać, choć nigdy tego nie robię, bo kocham spać. Ciekawi mnie moja przyszłość, ale jeżeli miałabym możliwość przeczytania scenariusz swojego życia nie zrobiłabym tego, lubię tajemnice. Kocham rozmawiać o głupotach, z reguły jestem osobą która na życie patrzy przez różowe okulary, ale często ogarnia mnie dziwne uczycie i odechciewa mi się wszystkiego, pisząc na klawiaturze nigdy jeszcze nie napisałam wyrazu wszystko poprawnie za pierwszym razem, zawsze wychodzi mi 'wszytsko', lubię robić zdjęcia choć kompletnie mi to nie wychodzi, nie znam zasad ortografii, kocham słońce i pogodę za oknem która jest dzisiaj, nudzę się przez 90% mojego życia, lubię się uśmiechać ale płakanie to też moja mocna strona.Mam przyjaciół, którzy są największym skarbem jaki mogłam kiedykolwiek otrzymać i choć często ich zawodzę nigdy z nich nie zrezygnuję. Jeszcze wiele bym mogła o sobie powiedzieć, ale dużo ciekawiej będzie kiedy dowiecie się tego sami z moich kolejnych wpisów, a je idę korzystać z pięknej pogody w towarzystwie dobrej książki która już się do mnie uśmiecha z półki, będę wracała do Was kiedy tylko pozwoli mi na to samopoczucie i pomysł na kolejny wpis, have a nice day people!
piątek, 2 marca 2012
for good beginning
Początek, nie lubię początków. Początki są trudne i nudne, chciałabym ominąć początek, ale się nie da, niestety. Tak więc tu zostawię Was dziś z niczym, z niczym na ten moment, pomyślę co chcę tu ująć, o czym pisać i wrócę, to mogę Wam obiecać
Jeszcze wciąż, płomień tli się w nas.
Nie dopuśćmy, żeby zgasł.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















