w sumie weekend nie kończy mi się nie tak źle jak przypuszczałam, kolejna nieprzespana noc za mną. multum przemyśleń w mojej głowie ale właściwie wszystko już sobie poukładałam i mam nadzieje, że w najbliższym czasie wyjdę na prostą. muszę tylko odnaleźć tą właściwą drogę. wiele dobrego wniosły w moje życie te dwa ostatnie dni, uświadomiłam sobie bardzo wiele i wiem, że się powtarzam ale chyba w moim życiu nastąpił jakiś okres poznawania dogłębnie samej siebie i otaczającej mnie rzeczywistości, szarej i nudnej jeszcze rzeczywistości. napisałam jeszcze, bo obiecałam sobie że moje życie diametralnie się zmieni. wczorajszy dzień dał mi wiarę, że jeszcze wszystko możemy naprawić i dotrzeć do zwrotnego punktu w którym wszystko wróci na swoje właściwe miejsce. bardzo za tym wszystkim tęsknię i chciałabym, żeby szybko sytuacja się ustabilizowała. pogoda za oknem sprawia, że się uśmiecham bo to daje nadzieje, że niedługo znów będę mogła wsiąść na rower i być ciągle blisko Ciebie.
wiosna już niedługo, słońce za oknem co chwilę mi o tym przypomina i to trzyma mnie przy życiu bo rzygam już tą chlapą i nieprzewidywalną pogodą, która daję się we znaki. cieszę się na myśl, że będziemy mogli coraz więcej czasu spędzać razem, że nie będę mogła powiedzieć, że dziś nie wychodzę bo jest za zimno, taka pogoda aż zmusza mnie do tego żeby wziąć aparat w ręce, słuchawki z dobrą muzyką w uszy i powędrować gdzieś, żeby pocieszyć się słońcem i ciepłem. na najbliższe dni mam wiele planów i jestem zmuszona je wszystkie zrealizować, żeby później znów nie żałować, że nie skorzystałam w pełni z pięknej pogody, na którą tyle czekałam.
chciałabym móc już wyjść na dwór wkładając tylko buty i spacerować do późnego wieczora, a w zasadzie do wczesnej nocy po najpiękniejszych zakątkach mojego miasteczka, chciałabym móc odpuścić sobie szkołę, która z dnia na dzień daje mi coraz więcej powodów do tego żeby zaszyć się w pokoju i siedzieć nad książkami długie godziny. dlatego czekam na czerwiec, czekam na nasz poligon, który jest dla mnie wielką zagadką, nie mogę doczekać się całego tygodnia spędzonego z moimi najwspanialszymi klasowymi mordeczkami. później czekam na koniec roku, pierwsze ogniska, wspólne wyjazdy w dalekie miejsca, picie zimnego piwa w gorące dni gdzieś, gdzie będziemy tylko ja, najlepszy ludzie pod słońcem, wspaniała pogoda. niczego więcej do szczęścia nic mi nie potrzeba.
teraz czas się zbierać, idę pocieszyć się trochę słońcem, bo wieczór muszę spędzić nad książkami, choć wcale mi się to nie podoba. wrócę do Was najszybciej jak się da. trzymajcie się ciepło, korzystajcie ze słońca i uśmiechajcie się więcej!
![]() |
| moje ulubione wieczory spędzam właśnie tak! |
![]() |
| kocham najmocniej, na trzecim |
![]() |
| moja MMMM <3 |
![]() |
| jedno z ulubionych :) |
![]() |
| przecież wiem :) |















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz