niedziela, 16 września 2012

autumn love

będzie całe mnóstwo deszczu, szybko będzie się ściemniało, z pewnością nie będę wiedziała jak się ubrać bo pogoda będzie płatała figle, będą spadać liście, kałuże i ogólna jesienna chandra będzie na porządku dziennym- właśnie za to wszystko kocham jesień, którą już czuję za oknem i wewnątrz mojego pokoju, który wypełnia się ciepłem, do którego będę wracać zmęczona po szkole, spacerze czy po prostu wyjściu do sklepu. Kocham ten klimat kiedy za oknem jest zimno, a ja siądę sobie owinięta kocem w moim ulubionym miejscu, złapię w rękę książkę, kubek gorącej czekolady i niby czytając będę myśleć, o wszystkim. Jesień zawsze kojarzyła mi się z rozmyślaniem, jakimiś wewnętrznymi refleksjami. Będę mogła siedzieć w domu ciągle i ciągle i nikt mi nie zarzuci, że jestem leniem bo zawsze będę mogła winą obarczyć pogodę. Jedynym minusem jesieni jest to, że wracają wszystkie wspomnienia, a sentymentalna lubię być tylko do czasu. Oczywiście do czasu aż nie wróci strona moich życiowych niepowodzeń, upadków, załamań humoru i wszystkiego co kojarzy się źle. Taka kolej życia, z czasem zapomnę, bo te złe przeżycia już wynagrodzono mi miliony razy i w tym roku obiecałam sobie, że jesień będzie najlepsza. Będzie mnóstwo zdjęć, uśmiechu, wspólnych spacerów, wieczornych wyjść do kina, picia herbaty i plotkowania, po prostu bycia blisko i zawsze- taką jesień sobie wymarzyłam i taką będę mieć, postanowione. Mamy jeszcze umownie lato, a ja całkowicie tego nie czuję. Przestawiłam się już na nowy front, wkroczyłam na nową drogę i będę działać z całych sił. A tak poza tym to zaczął się już ten szkolny zapierdziel, jutro czeka mnie mój pierwszy licealny sprawdzian, na który kompletnie nic nie umiem, dlatego wieczór muszę całkowicie poświęcić matematyce. I całkowicie odbiegając od tematu to mocno dziękuję wszystkim osobom, który sprawiły, że ten weekend był najcudowniejszy pod słońcem. A teraz ja uciekam, wkładam w uszy słuchawki, chwytam za zeszyt od matematyki i romansuję. Buziaki ;)




Tylko wtedy dam sobie radę, 
Kiedy Ty będziesz ze mną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz