niedziela, 30 września 2012

in paradise

cześć Wam,
zebrało mi się, żeby napisać tu notkę jakąś porządniejszą. Mam nadzieję, że mi się to uda bez jakiś większych  komplikacji. Aktualnie siedzę sobie w moim cudownym łóżeczku, słucham jakiejś dennej muzyki, za którą mi wstyd i piję superową herbatkę wiśniową z granatem i żurawiną, pychotka!
Dzień całkowicie zmarnowany na odpoczywanie, jedną połowę spędziłam przed tv, a drugą śpiąc. Mimo wszystko taki układ mi bardzo mocno odpowiada, następną niedzielę planuję spędzić w ten sam sposób.
Wracając do wczorajszego wieczoru to wielkie dzięki, kolejny raz wzbiliśmy się na wyżyny możliwości i było na prawdę dobrze. Mam nadzieję, że będziemy w nieskończoność powtarzać takie spotkania.
No i jutro znów cholerny poniedziałek i masa obowiązków na głowie, nienawidzę poniedziałków. Mam nadzieję, że ten tydzień minie równo szybko i dobrze co poprzedni. I znów jakimś miłym akcentem powitam piątek.
A tymczasem uciekam ogarnąć trochę mój telefon, przyda mu się jakieś odświeżenie. Ślę buziaki i do następnego razu (:


RAZEM damy radę to ogarnąć (:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz