sobota, 4 sierpnia 2012

pray for love

no to wielkie dzięki za te ostatnie dni, było na prawdę CUDOWNIE *.* Lubię tak je spędzać, a dzisiejszy wieczór był generalnie genialny. Fajnie było iść za głosem serca, a właściwie za tłumem ludzi podążającym w jedną i tą samą stronę, przyglądać się dziwnym ludziom, 'skakać' w rytm piosenek, których w ogóle nie znam i nasze piękniusie bransoletki też lubię. A tak poza tym to jutro zabiegany dzień, muszę się spakować, ogarnąć kilka spraw i o 17 znikam z Waszego zasięgu. Będę smażyć się godzinami nad jeziorem, pływać i robić co tylko zechcę. Liczę na całkowity relaks i odcięcie od codziennych spraw, wypocznę za wszystkie czasy i cały stres, który mi towarzyszył przez jakiś czas odejdzie gdzieś w niepamięć. A no i będę się teraz jarać moim super wyrośniętym kolegą, z którym szykuje się fajne spotkanie za jakiś czas. No i dziękuję Wam za dziś, mocno dziękuję!

co prawda sprzed 2 lat, ale zawsze coś ^^
no i mój najpiękniejszy, awww <3




4 komentarze:

  1. Ah, ta koncertowa atmosfera *.* Wiem o czym mówisz, też ją uwiebiam <3 Udanego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  2. heej Patrycja! ; )

    OdpowiedzUsuń