piątek, 31 sierpnia 2012

we are young

witam Wasze uśmiechnięte, mam nadzieję, Mordki!
Nie było mnie te dwa dni, tak jak planowałam, miałam być tu wczoraj, ale wolałam zaczekać do dziś, kiedy będę miała więcej czasu i więcej życia w sobie, by tu coś napisać. Zaczynając od dnia wczorajszego, który udał się tak jak to było zaplanowane. Każda sekunda była CU-DO-WNA. Rano wsiadłyśmy w autobus, a kiedy tylko z niego wysiadłyśmy to czas pędził nieubłaganie szybko! Wypiłyśmy najlepszą kawkę w mieście, kupiłyśmy cudowne słuchawki, którymi jaram się maksymalnie. Dziękuję Wam dziewczyny za ten dzień, bardzo bardzo :*. Koniecznie trzeba będzie to powtórzyć jeszcze nie raz! No ale dziś już nie jest tak słodko, siedzę sobie w domku i odpoczywam po całym tygodniu, zaraz wróci mamuśka to pieczemy ciasto, a wieczorkiem może wybiorę się na jakiś spacer. A jutro prawdopodobnie zakupy part3 i ognisko. Modlę się o to, żeby wszystko wypaliło, bo jak nie to zgon. Uciekam się nudzić dalej ziomeczki, pozdrówcie wszystkich, morda! HAHA <3











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz