Nie było mnie te dwa dni, tak jak planowałam, miałam być tu wczoraj, ale wolałam zaczekać do dziś, kiedy będę miała więcej czasu i więcej życia w sobie, by tu coś napisać. Zaczynając od dnia wczorajszego, który udał się tak jak to było zaplanowane. Każda sekunda była CU-DO-WNA. Rano wsiadłyśmy w autobus, a kiedy tylko z niego wysiadłyśmy to czas pędził nieubłaganie szybko! Wypiłyśmy najlepszą kawkę w mieście, kupiłyśmy cudowne słuchawki, którymi jaram się maksymalnie. Dziękuję Wam dziewczyny za ten dzień, bardzo bardzo :*. Koniecznie trzeba będzie to powtórzyć jeszcze nie raz! No ale dziś już nie jest tak słodko, siedzę sobie w domku i odpoczywam po całym tygodniu, zaraz wróci mamuśka to pieczemy ciasto, a wieczorkiem może wybiorę się na jakiś spacer. A jutro prawdopodobnie zakupy part3 i ognisko. Modlę się o to, żeby wszystko wypaliło, bo jak nie to zgon. Uciekam się nudzić dalej ziomeczki, pozdrówcie wszystkich, morda! HAHA <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz