niedziela, 27 kwietnia 2014

happiness is having You in my life

cześć, 
przecież Wam nie powiem, że coś pęka. Tego się nie da opisać słowami, wiecie? Oddalaliśmy się od siebie każdego dnia, wypuszczałam Was z rąk i to cholernie bolało, myślałam, że nie będę w stanie tego zatrzymać ale znów Was mam, znów jest mi z Wami pięknie ;-) mam nadzieję, że Wy czujecie to samo, bo na tym zależy mi najbardziej. nie chcę żeby m ędzy nami było coś nie tak. pewnie znowu zależy mi za bardzo, ale jak pomyślę że mogłabym Cię stracić to boli nie każdy kawałek ciała. Za szybko się przyzwyczajam, to moje przekleństwo. Najgorsze jest to, że tego się nie da oduczyć. Tak chyba po prostu ma każdy, kto choć raz poczuł się samotny. Liczę jednak, że ja już nigdy nie poczuję się samotna, mam przecież moich cudownych ludzi, z którymi idę krok w krok i zdobywamy kolejne szczyty. Góry przenosimy dłońmi, a sercami rozpalimy niejedno ognisko naszych wspólnych wspomnień. Jednak chyba najpiękniejsze jest to, że mimo tego, że nie wszystko kończy się sukcesem to potrafimy nadal być razem i starać się do upadłego tylko po to, by po prostu być razem. przyjaciele to największy skarb, przekonuję się o tym każdego dnia. trudno jednak cieszyć się własnym szczęściem, kiedy dookoła tyle smutku w najbliższych, kiedy czuje się totalną bezsilność i kiedy sama obecność nie wystarcza, choćbym starała się jak mogę to jestem przegrana na starcie ale zrobię wszystko co w mojej mocy, dla nich przecież warto jest poświęcić wszystko. warto też czasami patrzeć w przyszłość nie tylko ze strachem w oczach ale przez okulary pokazujące tylko te piękne chwile które nas czekają. przecież jest ich niesamowicie dużo. za moment zaczyna się majówka, idealna chwila ma odetchnięcie i nabranie sił na kolejne męczące dni szkoły. plany piszą się same, w głowie snuje się tysiąc myśli jak wykorzystać każdą wolną chwilę przy boku moich wspaniałych ludzi. później poligon, który jest dla mnie wielką zagadką i którego chyba nie chce. jeszcze moment został do pięknej niebieskiej 18, która spędza mi sen z powiek. nie chcę już czekać na odpowiednie momenty, najlepiej będzie je wykreować sobie samodzielnie, po swojemu. 



                      hold my hand and we will run away ;-)
















garstka moich ulubionych na obecną chwilę, 
chciałabym tu pisać i pisać ale jakoś moja głowa nie dostarcza mi
żadnych sensownych słów tylko krąży gdzieś wśród ulubionych piosenek. 
'nic nie zmieniać, tak jak jest jest dobrze' 
patrząc na to z tylko mojej perspektywy byłoby pięknie 
ale ogromnie chcę żeby w Waszym życiu tez zagościło trochę
spokoju i bezpieczeństwa, trzymam za to mocno kciuki. 
wracam niebawem, będzie teraz mnóstwo czasu i stworzę 
odpowiednie momenty do tego by tu wrócić, choć na chwilę.
a Wam życzę dużo słońca, kawy i kogoś bliskiego u boku,
trzymajcie się P. :-) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz