promienie słońca, które powoli otwierają mi powieki późnym porankiem są cudowne i mam nadzieję, że będą robiły to już tak nieustannie aż do następnej zimy. wiosna już dawno trafiła w nasze rozgrzane miłością serca, powoli wkracza w umysły i pozwala planować kolejne cudowne akcje w towarzystwie moich wspaniałych ludzi, cieszę się max!
nie pamiętam kiedy ostatnio w moim życiu był tak burzliwy od przemyśleń okres, wiosna to najlepszy czas na zmiany, wprowadzam w życie wszystko to, co obiecałam sobie podczas moich nocnych przemyśleń i trzymam mocno kciuki, by wszystko udało się tak, jak to sobie wymarzyłam. nie trudno jest być człowiekiem który gdzieś pośród rozterek dnia codziennego gubi głębszy sens i staje się egoistyczną jednostką pragnącą mieć wszystko na własność. zdecydowanie trudniej jest, kiedy już zdamy sobie z tego wszystkiego sprawę, kiedy przyjdzie czas na to by stanąć twarzą w twarz tym problemom, które z pozoru są niczym, a spędzają sen z powiek, nie wiem kiedy stałam się tym typem człowieka, którego nigdy nie tolerowałam, ale wiem że jestem na dobrej drodze by przezwyciężyć to, co we mnie najgorsze. dawałam radę nie raz, tym razem też dam, mam motywację, dzięki której byłabym w stanie zmienić świat, ale po co skoro mój zakątek jest piękny, a ludzie którzy wypełniają moje wolne chwile mają najcudowniejsze uśmiechy we wszechświecie.
kończymy już 2 miesiąc tego roku, a ja dopiero teraz uświadamiam sobie jak pięknym czasem dla mnie on będzie. tyle planów i marzeń, które spełnią się już niebawem. w okienkach mojego kalendarza przy kolejnych datach zaczynają pojawiać się wpisy o dniach, które mają wielkie szanse by przejść do tych najpiękniejszych w życiu, tych które wspomina się na stare lata w zimowe wieczory przy kominku w towarzystwie najlepszych przyjaciół i kubku gorącego kakao. słońce, które już kilka godzin temu powędrowało gdzieś na drugą półkulę, kolejny raz pozwala mi przekonać się, że jest jedną z najlepszych motywacji do korzystania z życia w pełnym jego wymiarze.
nie mogę doczekać się długich spacerów bez marznących dłoni, siedzenia na trawie i śmiechu do łez, rowerowych wycieczkach i w sumie nie tylko tych rowerowych, ważne by nie kończyły się wypadkami, nawet jeśli zostają po nich słodkie blizny w kształcie serduszek. nie mogę doczekać się ognisk i picia zimnego piwa przy każdej okazji. czekam na zdjęcia pełnych słońca, ulubioną ławkę na drzewie, mrożoną kawę w gorące popołudnia i odkrywanie kolejnych zakątków świata w towarzystwie moich przyjaciół, którzy wiem, że będą zawsze. uśmiech od ucha do ucha pojawia mi się na twarzy na samo wspomnienie o przepełnionej gorącem Warszawy bo wierzę, że jeszcze tam wrócimy by podbijać kolejne piękne miejsca i linie autobusowo-tramwajowe.
muszę przyznać, że jestem cholernie szczęśliwa, tylko to mi na dziś zostało.
uśmiechajcie się więcej bo nigdy nie wiecie kto mógł zakochać się w waszym uśmiechu :)!
![]() |
| to tylko dzisiejsza ja |
![]() |
| #mojeżyciemojeyolo |
![]() |
| mój ulubiony Patryk ze szkolnych przerw |
![]() |
| niedługo złapie już rok, jeden z tych dni, które w sercu zostają na zawsze, 'kto jak nie my?' |
| mój najsłodszy blond chłopiec |
![]() |
| <3 |








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz